Ma Pan swoją drużynę, a siebie na kapitanie. Może Pan dobrać jeszcze dwóch legionistów. Kogo Pan wybiera? - Stawiam na żelazną obronę. Biorę Rubena Vinagre i Kamila Piątkowskiego - mówi Paweł Wszołek, najlepiej punktujący piłkarz w LOTTO Fantasy Ekstraklasa
>> Dream Team Rundy po czterech kolejkach
FANTASY EKSTRAKLASA: Nie ma Kacpra Tobiasza w Legii, nie ma więc w tej edycji również drużyny LUSSI 77 Pawła Wszołka. Szkoda.
PAWEŁ WSZOŁEK: (śmiech) - Niestety, nie ma. Po prostu nie zdążyłem jej założyć przed pierwszą kolejką, a później wiadomo – trudno odrobić stracony dystans. Za to drużynę ma mój brat, więc jestem na bieżąco.
To na pewno mówił Panu, że Wszołek ma już 35 punktów. Jest nie tylko najlepiej punktującym piłkarzem, ale również najczęściej wybieranym zawodnikiem – w tym momencie znajduje się w co drugiej drużynie, czyli w 50 procentach składów.
- Aż tak? No to zaczynam powoli odczuwać coraz większą presję (śmiech). Zresztą już wielokrotnie zdarzały się sytuacje, że któryś z piłkarzy podchodził do mnie przed meczem i mówił: „Zagraj dobrze, bo mam cię w Fantasy”.
Nie tylko w naszej Ekstraklasie piłkarze grają przeciwko sobie w wirtualnych ligach. Podobnie jest choćby w Anglii.
- Zdecydowanie. Myślę, że to fajna sprawa. Fantasy dodatkowo angażuje zawodników i kibiców, a przy okazji daje trochę zabawy i zdrowej rywalizacji. Wystarczy wspomnieć, że w poprzednim sezonie mieliśmy z Kacprem Tobiaszem swój Fantasy Duet i w jednym z rankingów miesiąca niedużo nam zabrakło do wygranej (śmiech).
W Dream Teamie Rundy po czterech kolejkach jest aż siedmiu legionistów. Załóżmy więc hipotetycznie, że ma Pan swoją drużynę, a siebie na kapitanie. Może Pan dobrać jeszcze dwóch zawodników. Kogo Pan wybiera?
- Stawiam na żelazną obronę. Biorę Rubena Vinagre i Kamila Piątkowskiego.
Nie trzeba daleko szukać. Wystarczy wejść w klasyfikację generalną i kliknąć w drużynę wicelidera – MAFIA FEIO. Dokładnie tych trzech obrońców Legii ma w składzie, a Pana dodatkowo z opaską kapitana.
- Zatem życzę mu, żeby jak najdłużej utrzymał się w czołówce i oczywiście pozycji lidera.
A ja życzę Panu, żeby w dalszej części sezonu punktował Pan równie dobrze.
- Najważniejsze, że zdrowie dopisuje. Skupiam się na sobie i wychodzę z założenia, że liczy się każdy kolejny mecz.
