Aktualnymi liderami rankingu sierpnia w FANTASY DUETY są Ryszard Maślerz (na zdjęciu z lewej) i Robert Stopa (z prawej). – Naszym celem jest usiąść na trybunie VIP podczas meczu Górnika z Legią albo Lechem – mówią zgodnie.
FANTASY EKSTRAKLASA: Zanim usłyszymy dużo o Górniku Zabrze – zacznijmy od początku. Skąd się Panowie znają i kiedy po raz pierwszy połączyła Was piłka?
RYSZARD MAŚLERZ: - Mieszkaliśmy na tym samym osiedlu i chodziliśmy do tej samej podstawówki. Razem też długo graliśmy w piłkę i już wtedy tworzyliśmy zgrany, nomen omen, duet. Nasza przygoda z futbolem zaczęła się w klubie GZKS Sośnica, pod skrzydłami śp. trenera Jana Stanka. Kolegami na tym etapie byli między innymi Maciej Szmatiuk i Wojciech Kędziora. Mieliśmy również okazję dzielić szatnię i boisko z Patrykiem Rachwałem.
Dodam jeszcze, że mój ojciec Janusz Maślerz miał przyjemność grać w GZKS Sośnica z ojcem Lukasa Podolskiego, panem Waldemarem. Pragnę też nadmienić, że mama Roberta, Irena Stopa, była mistrzynią Polski w piłce ręcznej, również w barwach GZKS Sośnica.
ROBERT STOPA: Nasz charakter został wykuty między innymi przez Jacka Wiśniewskiego, ojca Przemka, reprezentanta Polski, który grał w Sośnicy z moim bratem. Mieli nawet przyjemność zagrać z reprezentacją Niemiec u nas w Sośnicy, na „głównej płycie”. To było dopiero przeżycie dla takich młodych piłkarzy jak my.
Ryszard wspomniał, że pochodzę z domu, w którym sport zawsze miał ogromne znaczenie. Moja mama jest mistrzynią Polski w piłce ręcznej, a jej dobrą koleżanką z parkietu była i nadal jest pani Krystyna Podolska, mama Lukasa Podolskiego.
Teraz to ja staram się zaszczepić sport w swoim domu. Córka Milena ma 14 lat i karierę zaczynała w wieku dziewięciu lat w KKS Górnik Zabrze. Syn Maksymilian – mówię na niego „brylant” – ma dopiero siedem lat, ale od trzech lat trenuje już w Górniku Zabrze. Nieskromnie powiem, że to od niego ustalają skład (śmiech). Zawsze mu powtarzam, że poprzeczka w tej rodzinie wisi bardzo wysoko.
Nie braliście udziału w poprzedniej edycji Fantasy Duetów. Kto tym razem kogo namówił do udziału?
RS: Dokładnie nie pamiętam, ale to Rysiek szuka nowinek i dodatkowych wyzwań. Chwała mu za to, bo znowu mogliśmy połączyć siły i, jak widać, z całkiem niezłym skutkiem (śmiech).
Przed Wami jeszcze dwie kolejki. Macie już jakąś wspólną strategię?
RM: Możliwe jest użycie któregoś z bonusów w najbliższych kolejkach, ale oczywiście nie będziemy zdradzać wszystkich szczegółów. Chcemy przecież zasiąść na trybunie VIP (śmiech).
RS: Będziemy ryzykować, nie ma innej możliwości.
Jeśli wygracie ranking sierpnia, na który mecz wybierzecie się na trybunę VIP?
RM: Chcielibyśmy wybrać się na Górnik – Lech albo Górnik – Legia. Zdecydujemy wspólnie.
RS: Mecze z Legią czy Lechem to zawsze duże wydarzenie.
