Zapowiedź 11. kolejki

Zapowiedź 11. kolejki

11. kolejka będzie wyglądać klasycznie, a więc składać się będzie z ośmiu meczów rozgrywanych od piątku do poniedziałku. Wiele drużyn ma coś do udowodnienia, a presja ligowej rywalizacji coraz bardziej daje się we znaki.

Wisła Płock – Cracovia
Piątkowy wieczór otworzy spotkanie „Wiślaków” z „Pasiakami”. Nie będą to jednak derby Krakowa, a spotkanie przedstawiciela Mazowsza z drużyną ze stolicy Małopolski. Biorąc pod uwagę spotkania z roku ubiegłego, ciężko jest spodziewać się wybitnego widowiska. Defensywny styl gry gospodarzy, a także dość szczelna obrona gości powinny zwiastować małą liczbę bramek. Po ostatniej porażce z Legią „Pasy” liczą na rehabilitację. Ich zespół wciąż nie jest w optymalnym zestawieniu. Kilku zawodników wciąż jest nieobecnych, a wiodący piłkarze nie są w pełni dyspozycji. Jeśli o gospodarzy chodzi to warto zaznaczyć, że mają dokładnie tyle samo punktów co ich piątkowy rywal. Niestety ostatni mecz w ich wykonaniu był mało udany. Pięć straconych bramek może posłużyć jako najlepszy komentarz do niedawnych wydarzeń zamykających poprzednią kolejkę. Wisła Płock musi mieć się na baczności, ponieważ w obliczu zwycięstw Podbeskidzia i Piasta ich przewaga nad strefą spadkową stopniała do zaledwie trzech punktów.
Dawid Kocyła (Napastnik) – [Cena 1.60], Popularność 2% (20 pkt.)
Tomas Vestenicky (Pomocnik) – [Cena 1.70], Popularność 0% (24 pkt.)

Górnik Zabrze – Pogoń Szczecin
Swojego ostatniego meczu nie wspominają również zbyt dobrze zabrzanie. Przegrali derbową rywalizację o miano najlepszej drużyny w aglomeracji Śląskiej. Oczywiście wciąż w tabeli to Górnicy są najlepszą śląską drużyną, jednak ich strata do dwóch pierwszych miejsc nieco się zwiększyła. W celu zniwelowania dystansu muszą wyjść na boisko wyłącznie z zamiarem zdobycia trzech punktów. Pogoń jest co prawda niewygodnym rywalem, ponieważ jest tuż za plecami zabrzan i przegrała w tym sezonie zaledwie jedno spotkanie. „Portowcy” mają wciąż zaległe dwa spotkania. Jeśli wygrają oba to automatycznie pozwoli im to wskoczyć na wysokie miejsce w tabeli. Zdecydowanie to właśnie spotkanie Górnika z Pogonią jest bardziej elektryzujące w kontekście całości piątkowej rywalizacji w PKO Ekstraklasie.
Bartosz Nowak (Pomocnik) – [Cena 1.90], Popularność 23% (52 pkt.)
Luka Zahović (Napastnik) – [Cena 2.00]. Popularność 2% (16 pkt.)

Stal Mielec - Jagiellonia Białystok
„Jaga” efektownie wróciła na zwycięskie tory. Powiedzieć, że „przejechała się” po Wiśle Płock to wciąż eufemizm. Stal Mielec powinna mieć się na baczności. W tym sezonie stracili 22 bramki. Oznacza to, że już zaledwie jedna bramka dzieli ich od miana najbardziej dziurawej defensywy w lidze. Do tej pory wydawało się, że drugi z beniaminków nie radzi sobie z ofensywną grą niektórych ekstraklasowiczów, ale Stal powoli wskakuje na inny poziom nieporadności w grze obronnej. Jeśli drużyna z Podkarpacia chce wydobyć się z poważnych tarapatów w postaci ostatniego miejsca w lidze to z pewnością musi popracować nad defensywą. Biorąc pod uwagę fakt, że nowym szkoleniowcem został Leszek Ojrzyński, który przywiązuje ogromną wagę do aspektów siłowych i dyscypliny taktycznej to powinno przynieść to korzystne rezultaty w nadchodzących miesiącach. Problem Stali polega jednak w tym, że potrzebują punktów na cito, a nie za miesiąc lub pięć, ponieważ wtedy może okazać się, że klub będzie już pakować walizki w podróż powrotną do 1. Ligi.
Krystian Getinger (Obrońca) – [Cena 1.80]. Popularność 2% (22 pkt.)
Martin Pospisil (Pomocnik) – [Cena 2.00]. Popularność 4% (38 pkt.)

Podbeskidzie B-B – Śląsk Wrocław
Patrząc na grę Podbeskidzia chciałoby się powiedzieć „WRESZCIE!”. Drużyna Krzysztofa Brede w końcu nieco uporządkowała swoją grę w obronie. W dwóch meczach z rzędu nie straciła więcej niż jednej bramki. Zaowocowało to czterema zdobytymi punktami i oddechem wytchnienia w obozie „Górali”. Jak widać da się w Ekstraklasie grać skutecznie, pilnować się w defensywie i jednocześnie zdobywać bramki. Podbeskidzie to bardzo fajna drużyna. Mają kilku ciekawych ofensywnych piłkarzy i na pewno na ich meczach nie można się nudzić, ale nie tak dawno w naszej lidze gościła bardzo rozrywkowa drużyna z Sosnowca, która również strzelała i traciła bardzo dużo bramek. Podbeskidzie musi wyciągnąć lekcję ze zderzenia Zagłębia z Ekstraklasą i popracować nad niwelacją poważnych mankamentów swojej drużyny. Jeśli chodzi o Śląsk to notują typową dla tej drużyny sinusoidę. Od kilku lat wrocławianie przyzwyczaili zarówno fanów Ekstraklasy jak i swoich kibiców do tego, że są solidnym średniakiem. Być może to brutalne stwierdzenie, ale patrząc na wyniki to ciężko jest polemizować z tym stwierdzeniem. Śląsk w tym sezonie aż czterokrotnie przegrał na wyjeździe i tylko raz udało mu się wywieźć komplet punktów. Najlepiej pokazuje to, że pomimo braku kibiców na trybunach niektóre rzeczy wciąż się nie zmieniają.
Karol Danielak (Pomocnik) - [Cena 1.70], Popularność 1% (24 pkt.)
Lubambo Musonda (Pomocnik) – [Cena 1.70]. Popularność 1% (25 pkt.)

Wisła Kraków – Zagłębie Lubin
Spotkanie dwóch drużyn ze środka tabeli. Pomimo dobrej gry na początku sezonu, „Miedziowi” ostatnio nieco przystopowali. Z pewnością przerwa spowodowana korona wirusem nieco wybiła ich z rytmu, jednak już w sobotni wieczór będą mieć najlepszą okazję do tego, żeby wrócić do gry o wysokie lokaty. Wisła wciąż gra bardzo przeciętnie. Zdarzają się tej drużynie mecze średnie lub słabe. Zwykle wygrywa dzięki gorszej dyspozycji swoich rywali, a niekoniecznie swojej własnej świetnej grze. Ciężko przewidzieć wynik tego spotkania, ponieważ obie drużyny grają bardzo nierówno. Biorąc pod uwagę liczbę traconych bramek, potencjał zawodników oraz dyspozycję najbardziej prawdopodobny może wydawać się podział punktów.
Jean Carlos Silva (Pomocnik) - [Cena 1.60], Popularność 3%, (39 pkt.)
Rok Sirk (Napastnik) - [Cena 1.50], Popularność 0%, (19 pkt.)

Raków Częstochowa – Warta Poznań
Raków pokazuje z meczu na mecz, że nie przypadkiem znajduje się w czubie tabeli. Niebywałego charakteru wymagają takie mecze jak ten ostatni z Lechem. Strzelić trzy bramki przy Bułgarskiej to jest pewnego rodzaju wyczyn. Ciężko jest spekulować jak długo utrzyma się forma Rakowa, ale jeśli w zimie rozsądnie wzmocnią defensywę to wydają się być kandydatem do TOP 5 naszej lidze. Warta natomiast jest bardzo sensacyjnym beniaminkiem. Chyba nikt nie postawiłby złamanego grosza na to, że piłkarski „kopciuszek” będzie w stanie zgromadzić trzynaście punktów w dziesięciu meczach co da im aż dziewiąte miejsce w tabeli. Ten mecz będzie prawdziwym sprawdzianem dla gości, ale i ciekawe wydaje się być zetknięcie ofensywnej gry rakowa z bardzo szczelną defensywą gości. Zapowiada się pojedynek dla koneserów.
Kamil Piątkowski (Obrońca) - [Cena 1.70], Popularność 8% (31 pkt.)

Legia Warszawa – Piast Gliwice
Mistrz Polski powrócił na fotel lidera. W najbliższej kolejce zmierzy się z mistrzowską drużyną sprzed dwóch sezonów. Oczywiście drużyna Piasta w niczym już nie przypomina tej walczącej o najwyższe cele, jednak wciąż drzemie w niej spory potencjał. Dwa wygrane ostatnio mecze pozwoliły z pewnością spać nieco spokojniej trenerowi Fornalikowi. Piłkarze pokazali się z dobrej strony, chociaż wygrana 2:0 w meczu z Lechią może nieco zakłamywać obraz tego spotkania. Kto nie oglądał obu spotkań ten może stwierdzić, że Piast wrócił na właściwe tory. Uważny obserwator powie jednak, że w grze Piasta jest wciąż wiele rezerwy i aspektów do poprawy. Legia po ostatnim triumfie nad Cracovią czuje się z pewnością dużo pewniej i na własnym obiekcie tradycyjnie zagra o zwycięstwo. Wynik inny niż trzy punkty Legii należy uznać za niespodziankę.
Filip Mladenović (Obrońca) - [Cena 2.40], Popularność 39% (58 pkt.)
Bartosz Kapustka (Pomocnik) - [Cena 2.60], Popularność 3% (21 pkt.)

Lechia Gdańsk – Lech Poznań
Spotkanie poniedziałkowe zapowiada się ciekawie. Pomimo mało piłkarskiej pory to śmiało można spodziewać się emocji w tym meczu. Lechia gra naprawdę ciekawy futbol. Ostatnie starcie z Piastem przypominało niefortunne bicie głową w mur. Ciężko uwierzyć w to, że gdańszczanie nie zdobyli ani jednej bramki. Pamiętać należy jednak, że suma szczęścia i pecha zawsze równa jest zeru. „Kolejorz” o pechu po ostatnich trzech meczach wie już chyba wszystko. Tylko głupiec lub pechowiec może tracić bramki w takich okolicznościach tak często w tak krótkim odstępie czasu. Zarówno Lechii jak i Lechowi pozostaje życzyć szczęścia. Miejmy nadzieję, że obie drużyny zagrają odważnie, a mecz będzie otwarty co zaowocuje atrakcyjnym widowiskiem.
Rafał Pietrzak (Obrońca) - [Cena 1.80], Popularność 17% (35 pkt.)
Jan Sykora (Pomocnik) - [Cena 2.30], Popularność 0% (9 pkt.)

Nie czekaj! Załóż drużynę już dziś i wygraj.
Zarejestruj się i walcz o cenne nagrody!


Załóż konto