Wywiad ze zwycięzcą edycji

W 6. kolejce zdecydowałem się wyjątkowo przeprowadzić cztery transfery i już od następnej kolejki przyniosło to efekt, bo pojawiły się tak lubiane przez wszystkich menedżerów zielone strzałki - mówi Jakub Wigowski z Poznania, menedżer drużyny KP BONUS

>> Klasyfikacja generalna

FANTASY EKSTRAKLASA: Mówił Pan, że w ostatnią niedzielę nie oglądał zaległych meczów PKO BP Ekstraklasy, tylko wybrał ubieranie choinki. Czy to oznacza, że nie chciał się Pan denerwować?
JAKUB WIGOWSKI: - I tak, i nie. Wiedziałem, że mam z czołówki największą liczbę piłkarzy, którzy punktują w dwóch meczach, dlatego po cichu liczyłem, że uda się wskoczyć na podium. Oczywiście mniej więcej orientowałem się, którzy zawodnicy punktują pod moją drużynę i jakie wyniki są dla mnie korzystne, ale postanowiłem, że sprawdzę to na spokojnie dopiero po zakończeniu ostatniego meczu.

Warto dodać, że dwa bonusy i „Dziką kartę” zachował Pan na trzy ostatnie kolejki. To zdecydowało o sukcesie?
- Gdybym nie miał tych bonusów, to na pewno nie wygrałbym, ale z drugiej strony - właściwie cała czołówka dysponowała bonusami na ostatnie kolejki, więc to też nie tak, że dawały one w tym momencie jakąś ogromną przewagę. Dla mnie największym rozczarowaniem był JOKER użyty w 16. kolejce, który dał mi dodatkowo całe dwa punkty (śmiech).

Nie wiem, czy Pan zauważył, ale w ostatnich trzynastu kolejkach zanotował Pan 13 zielonych strzałek. Pomału, sukcesywnie do celu i niemal zawsze wykonując dwa darmowe transfery przed kolejką.
- Początek rozgrywek był dla mnie co najwyżej średni. W 6. kolejce zdecydowałem się wyjątkowo przeprowadzić cztery transfery i już od następnej kolejki przyniosło to efekt, bo pojawiły się tak lubiane przez wszystkich menedżerów zielone strzałki. Prawdą jest, że staram się szanować punkty, które już mam, dlatego bardzo rzadko decyduję się na nadprogramowe operacje kupna-sprzedaży.

Gdyby mógł Pan w kilku zdaniach powiedzieć, jak trzeba było grać jesienią, żeby wygrać całą edycję LOTTO Fantasy Ekstraklasa.
- Mimo wygranej nie uważam się za eksperta, ale skoro Pan pyta... Ogólnikowo mogę powiedzieć, że należało wykorzystywać bonusy w łączonych kolejkach i starać się budować drużynę nie tylko na najbliższą rundę spotkań, ale już w perspektywie dwóch-trzech kolejek. To często pozwalało na uniknięcie ujemnych punktów za dodatkowe transfery. A przy tym wszystkim należy pamiętać, że w takiej zabawie jak LOTTO Fantasy Ekstraklasa, gdzie istnieje mnóstwo czynników, na które nie mamy wpływu, nie da się wygrać bez odrobiny szczęścia.
Korzystając z okazji chciałem pozdrowić wszystkich byłych i obecnych uczestników ligi prywatnej LIGA MISTRZÓW 2025, w której gram od lat, a także życzyć wszystkim sympatykom LOTTO Fantasy Ekstraklasy zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.

>> Fantasy Raport jesiennej edycji

>> Koledzy ze stiudów na krakowskim AWF wygrali FANTASY DUETY

Nie czekaj! Załóż drużynę już dziś i wygraj.
Zarejestruj się i walcz o cenne nagrody!


Załóż konto