Optymalne nazwiska w LOTTO Fantasy Ekstraklasie zmieniają się co kolejkę i za chwilę może trzeba będzie wprowadzić do składu Jesusa Imaza - mówi Piotr Kardyś z Borowej koło Mielca (Cyrkulotka 3fazowa)
FANTASY EKSTRAKLASA: Nie możemy zacząć inaczej. Co to jest „Cyrkulotka 3fazowa”?
PIOTR KARDYŚ: (śmiech) Zacznijmy od tego, że od kilku ładnych sezonów w mojej przygodzie z LOTTO Fantasy Ekstraklasą posługiwałem się nazwą Cyrkulotka Borowa. Kiedy słabo punktowałem, koledzy z ligi prywatnej śmiali się, że muszę naostrzyć zęby w cyrkulotce (Cyrkulotka to potoczna nazwy cyrkulatki, czyli stołowej piły tarczowej - red.). W tej edycji zmieniłem nazwę z „Cyrkulotka Borowa” na „Cyrkulotka 3fazowa” i - jak widać - podpięcie pod siłę (instalację trójfazową) ewidentnie pomogło (śmiech).
Edycję jesienną zakończył Pan na 7837. miejscu. Co takiego wydarzyło się w przerwie zimowej, że teraz, po ośmiu kolejkach rundy wiosennej, jest Pan liderem?
- Sam do końca nie wiem co się stało, ale może tajemnica sukcesu polega na tym, że zacząłem trochę mniej rotować składem. Postawiłem na piłkarzy, którzy od początku dobrze punktują, i zdarza się, że po prostu szkoda któregoś sprzedawać.
No właśnie. Przed ostatnią, 26. kolejkę nie zrobił Pan żadnego transferu. Ta osiemnastka - no może bardziej szesnastka, bo Eric Topór i Jakub Grzejszczak to budżetowi piłkarze - to w tej chwili optymalne nazwiska w LOTTO Fantasy Ekstraklasie?
- W piątek usiadłem do zmian w składzie i po krótkim namyśle stwierdziłem, że nie ma co na siłę robić transferów. Jedyne co zrobiłem, to posłałem Patryka Kuna na ławkę (za niego wszedł Arkadiusz Jędrych) i dałem opaskę kapitana Mikaelowi Ishakowi. Ta pierwsza roszada nic mi nie dała, bo obaj zdobyli w kolejce po dwa punkty, ale już zmiana opaski spowodowała, że to ja jestem liderem konkursu.
Optymalne nazwiska w LOTTO Fantasy Ekstraklasie zmieniają się co kolejkę i za chwilę może trzeba będzie wprowadzić do składu Jesusa Imaza. Nie wykluczone, że to się wydarzy również w mojej drużynie.
Panie Piotrze, ma Pan świetnego kumpla do Fantasy Duetów. W lutym, kiedy robiłem wywiad z Panem Markiem Pająkiem, życzył Panu jak najlepszych wyników. No i udało się…
- Marek to mój serdeczny kolega. Znamy się od wielu lat i jestem przekonany, że dobrze mi życzy. Ja również życzę mu jak najlepszych wyników i dogonienia mnie w klasyfikacji generalnej, bo to przełoży się na nasze wysokie miejsce w Fantasy Duetach (śmiech).
A propos klasyfikacji generalnej Fantasy Duetów. Macie sporą przewagę i bonusy do wykorzystania, ale przed nami jeszcze sporo kolejek.
- Obaj z Markiem marzymy o wygraniu Fantasy Duetów i wspólnym wypadzie na wybrany mecz PKO BP Ekstraklasy. Walczymy do końca!
