Gdybyśmy z kolegą Pawłem Łapkowskim uruchomili nasz FANTASY DUET od początku sezonu, a nie trzy kolejki temu, dzisiaj bylibyśmy liderami z siedmioma punktami przewagi. Szkoda, ale warto zauważyć, że w rankingu października zajmujemy trzecie miejsce. Kto wie, może w listopadzie spotkamy się na Łazienkowskiej! (śmiech) – mówi Marek Wentland z Ciborza
MAREK WENTLAND: - Przygotowania do 10. kolejki, czyli kolejki łączonej, zacząłem już pod koniec sierpnia. Słuchając PODCASTU LOTTO Fantasy Ekstraklasa, dowiedziałem się o nowym terminie meczu GKS Katowice – Wieczysta Kraków. To właśnie podcast jest moim głównym źródłem informacji o piłkarzach, taktyce, transferach i wszystkim innym związanym z konkursem.
Mało tego, kiedy chłopaki z Fantastycznego Skauta rozmawiają o pozornie mniej istotnych rzeczach, na przykład o tym, co zrobiliby inaczej, jakich zawodników rozważali do drużyny POKONAJ SKAUTA albo jakie zmiany planują we własnych składach, ja również to analizuję i wyciągam dodatkowe wnioski. I chyba całkiem dobre! W końcu jestem liderem…
Wracając do przygotowań do kolejki łączonej: w 8. rundzie spotkań miałem w składzie tylko Bartosza Nowaka z GKS-u Katowice. Już wtedy wiedziałem jednak, że przy najbliższych transferach dołączą do niego Ilija Szkurin i Tobias Christensen. Norwega planowałem wykorzystać jedynie na ławce rezerwowych.
Ostatecznie przed 10. kolejką kupiłem jeszcze Lukasa Klemenza i Lucasa Piazona. Muszę przyznać, że mam duży sentyment do Lisandro Semedo i to właśnie jego chciałem mieć w swojej drużynie. Cóż, wcześniej zasugerowałem się jednak rekomendacją Fantastycznego Skauta dotyczącą Christensena, więc nie mogłem już się wycofać! (śmiech).
To właśnie Fantastyczny Skaut namówił mnie na wykorzystanie bonusu KAPITANÓW DWÓCH. I to w dużej mierze temu rozwiązaniu zawdzięczam pozycję lidera. Nie ukrywam jednak, że przez cały czas zastanawiałem się, czy nie lepiej zostawić tego bonusu na ostatnią jesienną kolejkę.
To mój trzeci sezon w LOTTO Fantasy Ekstraklasa, a wszystko zaczęło się dzięki Pawłowi Łapkowskiemu. To on namawiał mnie do udziału w konkursie, a dziś wspólnie tworzymy FANTASY DUET [Grom Skąpe 2 & Legia Świebodzin]. I tutaj dochodzimy do najciekawszej części tej historii: gdybyśmy wystartowali z naszym duetem od początku sezonu, a nie trzy kolejki temu, bylibyśmy obecnie liderami z siedmioma punktami przewagi!
Szkoda straconej szansy, ale nie ma co narzekać. W rankingu października zajmujemy trzecie miejsce, więc wszystko jest jeszcze możliwe. Kto wie, może w listopadzie spotkamy się na Łazienkowskiej? (śmiech). Takie są nasze ustalenia: jeśli wygramy ranking, obieramy kierunek Warszawa!
Z Pawłem jesteśmy sędziami piłkarskimi i reprezentujemy Lubuskie Kolegium Sędziów. Podczas podróży na mecze dużo rozmawiamy o piłce, a teraz mamy również wspólny cel w LOTTO Fantasy Ekstraklasa. Poza tym rywalizujemy w naszej lidze MUNDUROWI. To właśnie ta rywalizacja napędza nas do osiągania coraz lepszych wyników.
A może gdyby Paweł tak często słuchał PODCASTU LOTTO Fantasy Ekstraklasa i wyciągał z niego wnioski, jak ja, to właśnie on byłby teraz liderem? (śmiech). Musiałem o tym wspomnieć, bo rozmawialiśmy o tym już kilka razy i każdy z nas miał na ten temat swoje zdanie.
Na koniec muszę odpowiedzieć na pytanie, które zadało mi już kilka osób. Wiadomo – kiedy zostajesz liderem, ludzie zaczynają interesować się szczegółami. Dlaczego moja drużyna nazywa się GROM SKĄPE, a nie MEDYK CIBÓRZ? Odpowiedź jest prosta. Przez piętnaście lat grałem w Gromie w „B” klasie i nie wyobrażałem sobie, żeby przystępując do LOTTO Fantasy Ekstraklasa, wybrać inną nazwę! (śmiech).
